O naturze prognozowania
o-naturze-prognozowania-featured

O naturze prognozowania

Gdyby sprawdzały się wszystkie prognozy specjalistów branżowych, to prawdopodobnie biznes byłby najsmutniejszym zajęciem na naszej planecie. A przynajmniej niewyobrażalnie smutnym dla samych przedsiębiorców, których tak często charakteryzuje spory poziom zamiłowania do ryzyka i podejmowania się wyzwań wyglądających na niemożliwe. Żaden z przedsiębiorców zapytanych o najbliższą przyszłość swojej branży, tuż po zainwestowaniu przez niego ogromnych pieniędzy we własny, ogromny obiekt handlowy, nie będzie przecież wieszczył, że już za kilka miesięcy decydującą rolę w handlu będzie odgrywać e-commerce. Gdyby więc sprawdzały się wszystkie nasze branżowe prognozy na najbliższe lata, to nie byłoby dzisiaj internetu, e-commerce, telefonów komórkowych, przeszczepów serca, terminali w rękach kurierów i tak wielkiej konkurencji, nie wiedzieć czemu akurat w naszej branży. A to wszystko, jakby na złość nam, postanowiło się wydarzyć.

Na szczęście, to co dzieje się wbrew prognozom, daje pracę dwóm grupom specjalistów, których rolę w biznesie uważam za najważniejszą. Pierwsza grupa to ci, którzy odpowiednio wcześnie rozpoznali nowy trend i zbudowali na nim sukces swojego biznesu. Druga to osoby, które udając że nie zauważają pierwszych symptomów zmian, to jednak kiedy okazało się to niezbędne, potrafiły się do tych zmian błyskawicznie dostosować. Wszystkich pozostałych nikt już dzisiaj nie zapyta o to, co wydarzy się w ich branży za rok, dwa lub trzy.

Prognozowanie najbliższej przyszłości na własnym branżowym podwórku przypomina więc trochę strojenie się w ogon pawia. Sugerujemy innym, że to nasz ogon jest najwspanialszy, słowem, że nasze przekonania są słuszne, i to właśnie one wyznaczają kierunek za jakim podążą inni. Jest tu jednak również duża dawka autosugestii. W to, co publicznie ogłosimy, sami zaczynamy bardziej wierzyć. A wierzyć w słuszność naszych działań lubimy wszyscy. Na szczęście dla jednych a nieszczęście dla innych, w swoje przekonania wierzą również ci, którzy robią rzeczy nie pasujące do naszych prognoz. Nie powinniśmy ich jednak ganić, gdyż być może, to w czym nasze prognozy ośmieszą, okaże się dla naszych firm zbawienne. A jeżeli w zaciszu domowego garażu przygotowują dla naszej działalności przysłowiowy gwóźdź do trumny, to zagryzając nieco wargi, również powinniśmy się cieszyć. Być może to właśnie nasze prognozy przestrzegły ich przed monotonią i stagnacją w branży, co przyniesie wielką korzyść dla całej cywilizacji. Tak czy inaczej, niezależnie od tego jak bardzo mamy rację, możemy przewidywać przyszłość. Zawsze komuś pomożemy.

Zapytany, co w mojej branży zmieni się za rok, dwa lub trzy, mam wiele różnych odpowiedzi. Niestety, w każdą z tych odpowiedzi w jakimś zakresie wierzę. Pierwsza z nich to przekonanie o tym, że nie mam pojęcia, jak będzie wyglądać moja branża za kilka lat. Kiedyś była nią informatyka, która dzisiaj stała się “IT dla logistyki”. Być może za kilka lat będzie to na przykład zarządzanie wielkimi zbiorami danych dotyczących emocjonalnych aspektów przepływu wartości, a słowem informatyka nikt już nie będzie sobie zaprzątać głowy. Druga odpowiedź na pytanie o jutro to przekonanie, że główne trendy, które zdominowały nasze podwórko w ostatnich miesiącach, będą się w najbliższym roku nadal rozwijać. Trzecia, w którą również bardzo wierzę, to pojawienie się na przestrzeni kilku najbliższych lat przynajmniej jednej nowej siły, której zapewne w momencie zaistnienia, nie potraktuję poważnie. Zwrócę na nią uwagę zapewne wiele lat później, kiedy zacznie być bardziej dostrzegalną tendencją. To co jednak traktuję dzisiaj jako najbardziej wartościową dla nas wszystkich przepowiednię, to wiara w niezmienną od lat skłonność człowieka do budowania zadowolenia z przyszłości w oparciu o przepowiednie. Na szczęście są na świecie ludzie, którzy patrzą nam wizjonerom-fantastom na ręce, analizując na bieżąco to, co rzeczywiście w danej branży się dzieje. Dzięki ich benedyktyńskiej skrupulatności, powstają współczesne biblioteki liczb i analiz, stanowiące niezwykle cenny materiał dowodowy przeciwko naszym, jakże często emocjonalnym osądom przyszłości. To wspaniale, że obydwa te światy mogą ze sobą koegzystować i wzajemnie się uzupełniać. Jutro będzie przecież tak samo jak dzisiaj, tylko o jeden stopień w skali Richtera inaczej.

Informacje o publikacji:
Miejsce publikacji:
Raport specjalny w czasopiśmie Eurologistics  Nr. 85
Data publikacji:
14 grudnia 2014
Link do publikacji:
Zostaw swój email aby otrzymywać informacje o nowych wpisach.
Poleć innym
Share on linkedin
LinkedIn
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuj mnie o nowych wpisach.
Najnowsze artykuły

Najnowsze recenzje książek

Informuj mnie o nowych wpisach

Social media - Kanał RSS